Boska Ceremonia narodziła się, kiedy zorientowaliśmy się, że nasz wymarzony ślub — kościelny, ale pod gołym niebem — nie istnieje na rynku jako gotowa usługa.
Zaczęliśmy szukać księży, którzy powiedzą „oczywiście". Znaleźliśmy kilkoro. Potem zaczęły pytać znajome pary. Potem ich znajomi. Tak powstała Boska Ceremonia — atelier konkordatowych ślubów w plenerze.
Od dziewięciu lat składamy te ceremonie z największą dbałością, jaką potrafimy. Każda inna — bo nie ma dwóch takich samych par. Każda nasza — bo trzymamy rękę na pulsie do ostatniego „amen".
Wierzymy, że sakrament nie potrzebuje murów. Że ślub kościelny może być najbardziej osobistym dniem w życiu pary. Że pleneru się nie boimy — boimy się braku przygotowania.
Wstaje o 6:00. Odpisuje na maile do 23:00. Prywatnie — długie biegi i książki Olgi Tokarczuk. To jej numer dzwoni do księży w sytuacjach awaryjnych.
Jeździł do każdej lokalizacji, którą polecamy — czasem trzy razy. Wie, gdzie pada cień o 17:30 w sierpniu. Prywatnie — łowi pstrągi i piecze chleb.
Mówimy „nie potrafimy" zanim powiemy „spróbujemy". Lepiej polecimy kogoś innego, niż obiecamy coś, czego nie zrobimy dobrze.
Plener nie jest skrótem od sakramentu. Każda ceremonia spełnia pełen wymóg rytu i prawa kanonicznego — niczego nie pomijamy.
Świadomie nie skalujemy. Każdy ślub dostaje całą naszą uwagę — w zamian jest tylko 24 takich w roku.
Każdy z nich za zgodą biskupów udziela sakramentu poza murami kościoła. Mają różne osobowości — dopasowujemy pod Wasz charakter.
Mistrz słowa. Goście pamiętają jego homilie tygodniami po ślubie.
Spokojny, ojcowski. Po pierwszej rozmowie stres znika.
Lekkość bez pomniejszania powagi. Dwujęzyczny — PL/EN.
+ czworo innych duchownych w stałej współpracy. Konkretna rekomendacja po pierwszej rozmowie.
30 minut, bez kosztów, bez zobowiązań. Online lub spotkanie u Was.